poniedziałek, 10 października 2016

chlebek bananowy


Umiecie jeść oczami ? My często podczas zakupów przeceniamy swoje możliwości jedzeniowe i kupujemy za dużo bo np i jabłuszka i bananki i jeszcze gruszki i winogronka  a to dlatego że chcemy kupić na zapas bo niestety mieszkając na wsi nie wyjdę do sklepu po drugiej stronie ulicy i nie kupię produktów na obiad czy innego produktu na który mam ochotę czy takiego którego własnie mi zabrakło  bo takiego sklepu po prostu nie mam więc jestem skazana na duże zakupy mniej więcej  raz na tydzień a za tym tez czasem idzie że jakiś produkt psuje się szybciej niż myślałam bo w sklepie wygląda pięknie a na drugi dzień w domu już może być nadpsuty tak często jest z bananami ...






Dla mnie smakują wtedy kiedy są jeszcze twardawe nie lubię mocno dojrzałych aż czarnych. miękkich bananów ale zdarza się że nie zdążymy ich zjeść w takiej formie jaką lubimy i co wtedy ? przecież nie wyrzucimy! I w takich sytuacjach robię tak zwany CHLEBEK BANANOWY dla mnie to pyszne ciasto do kawy. Dziś Wam pokazuję wersję podstawową do której można dodać wszystko na co macie ochotę - orzechy, maliny, truskawki, bakalie , wiórki kokosowe, migdały ... :) 



SKŁADNIKI 

3 banany
150g cukru 
1 jajko 
80g masła 
170g mąki 
1 cukier waniliowy
1 łyżeczka proszku do pieczenia 
1 łyżeczka sody oczyszczonej 


WYKONANIE 

Piekarnik rozgrzać do 180 stopni. Banany obrać, rozdrobnić w misce za pomocą widelca, w międzyczasie na niewielkim ogniu, w małym garnuszku roztopić masło. Banany wymieszać ze stopionym masłem, cukrem, cukrem waniliowym i roztrzepanym wcześniej jajkiem. Dodać mąkę, proszek do pieczenia i sodę, dokładnie wymieszać. Ciasto przelać do keksówki  i piec ok. godzinę. 










7 komentarzy:

  1. Smakowicie wygląda :) u nas Iga tak wcina banany, że chyba musiałabym je schować by taki chlebek zrobić :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda rewelacyjnie ! Aż by się chciało zjeść. Też tak mam czasami , ze kupuję wszystkiego za dużo , a potem to wyrzucam. Ciekawy post . Będę tu częściej. POZDRAWIAM :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale narobiłaś mi smaka :-) Chyba pierwsze co upiekę w nowym piekarniku po przeprowadzce :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czy można dodać tylko proszek do pieczenia bo smaku sody nie lubimy

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy post, muszę zaglądać tu częściej. Chyba jutro sobie coś takiego przygotuję, dam znać jak smakowało. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń