środa, 29 października 2014

Jesienny spacerek + paluchy halloweenowe :)

Piotruś w szkole jest tylko a może aż do 12.30. Bartuś wtedy jest całkiem inny, sam się pobawi, pomoże posprzątać jakiś taki milszy i grzeczniejszy jest :) bo jak są razem to tylko kłotnie, krzyki, bijatyki co oczywiście też ma swój urok, te ich przekomarzania, biegania i inne szaleństwa może z boku wygląda to dziwnie ale nie wyobrazam sobie abym takich sytuacji nie było - będą mieli co wspominać - ja takich wspomnień nie mam bo i rodzeńśtwa nie mam :) w końcu jak idę z Bartochem na spacer moge wrócić do domu bez płaczu i zgrzytania zębami bo jak nigdy wraca grzecznie bez płączu więc i spacery są przyjaźniejsze :) i mam dla Was do pokazania kilka fotek z wczorajszego wypadu na podwórko :)














Bartoch ma na sobie apaszkę od cioci Natalii :) Diabełkowe-twory kto nie widział i nie słyszał to zaraszam serdecznie :) 



A dziś troche z nudów z młodszym postanowiliśmy zrobić coś halloweenowego i przy okazji coś do jedzenia i padło na paluchy wiedzmy :) troche nam nie wyszło - bo zapomniałam że podczas pieczenia paluchy nam urosną ale mimo że są przerośnięte to sa smacznę i już prawie ich nie ma :) 


POTRZEBUJEMY :)

2¾ Szklanki mąki
200g masła (1 kostka)
1 Szklanka cukru pudru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
1 łyżeczka soli
1 jajo
migdały


Krok 1.
Masło wyjęte z lodówki ucieramy w misce mikserem.
Krok 2.
Dodajemy cukier, jajka i wanilię i nadal ucieramy. W masie mogą pozostać niewielkie grudki masła.
Krok 3.
Do masy dosypujemy przesianą przez sito mąkę oraz proszek do pieczenia. Ucieramy mikserem.
Krok 4.
Szybko zagniatamy kulę ciasta.
Krok 5.
Przykrywamy ciasto ściereczką i chłodzimy w lodówce przez ok. 30 minut.
Krok 6.
Dzielimy ciasto na mniejsze kawałki i formujemy wałeczki w kształcie palców.
Krok 7.
W końcówki palców wciskamy całe, blanszowane migdały, a w stawach i przy paliczkach robimy zagłębienia za pomocą wykałaczki.
Krok 8.
Układamy ciastka na blasze wyłożonej papierem do pieczenia lub posmarowanej masłem i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 160 °C przez ok. 20 minut, na drugiej półce (licząc od dołu).
Krok 9.
Ciastka wyjmujemy z piekarnika gdy będą jasnozłote, jeszcze niezrumienione.

(przepis znaleziony w sieci z którego sama też skorzystałam :) 














13 komentarzy:

  1. wow, ale paluchy, będę musiała takie zrobić :D

    OdpowiedzUsuń
  2. O matko jakie paluchy! heheh
    ALe macie tam u siebie fajnie!
    Tak kolorowo!

    OdpowiedzUsuń
  3. przepis na paluchy na pewno wykorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne zdjęcia ;)) . Fajny pomysł z paluchami :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygladaja jak paluchy u nogi :):D

    Ślicznie mu w apaszce :)

    OdpowiedzUsuń
  6. świetne paluchy :) trochę grubaśne, ale na halloween to świetny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A jaka radość gdy już się spotkają po kilkugodzinnej rozłące ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Obrzydliwie superaśne :)))))) Skuszę się na nie!

    OdpowiedzUsuń
  9. hahaha jakie świetne te paluchy! :D genialnie wyglądają (i pewnie też smakują ;))
    urocze zdjęcia <3

    justsayhei.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Paluchy ekstra, ale jednak wolę takie jesienne spacery :-D

    OdpowiedzUsuń